4 rzeczy, których nie należy robić podczas ćwiczeń

Zwykle na blogu dzielimy się wskazówkami, które pomagają jak najlepiej wykorzystać czas ćwiczeń. Ten post jest nieco inny. Dzisiaj będziemy badać 4 rzeczy, które wszyscy robimy nie zauważając.

Nie wyciszony telefon.

Zdarza się każdemu.Ćwiczysz i jesteś skoncentrowany.. Następnie otrzymujesz połączenie lub jakieś powiadomienie na swój telefon.

Nawet jeśli staramy się z tym walczyć, zawsze jest ludzka część nas, która jest ciekawa: „Powinienem to sprawdzić. Może to coś ważnego…”

Poddajemy się i sprawdzamy, a nawet nie zdając sobie z tego sprawy, tracimy pół godziny na oglądanie przypadkowych postów na Facebooku.

Rozwiązanie: Wycisz wszystkie powiadomienia (lub przełącz telefon w tryb samolotowy) i umieść go poza pokojem w którym ćwiczysz.

Powtarzanie aż do znudzenia.

Coś nie brzmi dobrze. Powtarzasz to w kółko.

Jeśli po godzinie nadal brzmi to źle i nie widać postępów, to z przykrością informujemy, że robisz coś źle !

Zamiast bezmyślnie powtarzać to samo 30 razy — zatrzymaj się ! Przemyśl, przeanalizuj Co się dzieje? Lewa ręka? Prawa ręka? Które nuty sprawiają kłopoty? Dlaczego?

Oszczędź czas, rozkładając fragment i identyfikując problem. Powtarzanie tego samego „do znudzenia” nie sprawi, że staniesz się lepszym pianistą.

Prawidłowe palce.

Uczysz się nowego, szybkiego utworu. Zaczynasz ćwiczyć wolniej, używając tylko „losowych” palców. To działa! Udaje ci się zagrać ten utwór.

Ale potem, w miarę przyspieszania, fragmenty stają się trudniejsze. Powtarzasz i powtarzasz. W końcu odkrywasz że twoje „losowe” palcowanie nie jest skuteczne.

W tym momencie musisz ponownie nauczyć się całego utworu, tym razem z bardziej efektywnym palcowaniem. Jak powiedzielibyśmy, „strata czasu”.

Oczywiście dzieje się tak cały czas, nawet z profesjonalistami. Często zmieniamy palcowania.

W powolnych utworach zwykle nie stanowi to większego problemu, ale szybkie, „błyskotliwe” utwory muszą zostać dokładnie przestudiowane i przeanalizowane, zanim jeszcze spróbujesz grać je szybciej.

Walka z samym sobą.

Jest to bardzo osobista, ale ważna kwestia, o której należy pamiętać, ponieważ wiele osób cierpi na ten problem.

Dobrze jest zawsze dążyć do poprawy jakości grania, ale czy te myśli poprowadzą cię do tego, by stać się lepszym? A może zamiast tego po prostu stajesz się smutny i sfrustrowany?

Prawda jest taka, że wszyscy mamy ograniczenia.

Wszyscy moglibyśmy „być lepsi”. Nasza technika zawsze może być „lepsza”. Nasze brzmienie zawsze może być „lepsze”.

To niekończąca się podróż. Ważne jest, abyśmy po drodze dobrze się bawili.